Sposób na palanta

Gdziekolwiek się pojawi, psuje krew i sieje zamęt. Może nim być twój szef, klient albo sąsiad. Palant, bo o nim mowa, traktuje cię bez szacunku, jest wredny, fałszywy i przekonany o własnej nieomylności. Jak rozpoznać takich szkodników? Jak odróżnić palanta chwilowego od licencjonowanego? 

„Napisałem tę książkę, żeby pomóc ci chronić siebie i przyjaciół, kolegów z pracy, klientów, zespół czy firmę przed wrednymi ludźmi, ich podłymi słowami i czynami” – tak o książce Jak sobie radzić z palantami, pisze jej autor Robert Sutton. Przedstawione w niej historie ludzi dręczonych przez palantów świadczą dobitnie o tym, że ofiarą takich toksycznych osobników może paść dosłownie każdy. Nie ma znaczenia w jakim środowisku się ktoś się obraca, jaki ma zawód czy pozycję społeczną.

Jak zyskać pewność, że twoje samopoczucie nie jest wynikiem przewrażliwienia czy doszukiwania się winy rzekomego palanta. Skąd będziesz wiedzieć, że masz do czynienia z osobą zjadliwą, która doprowadza cię na skraj nerwowej wytrzymałości, poniża, osacza, krzywdzi?

Z pomocą przychodzą opracowane przez Roberta Suttona pytania, dzięki którym możesz ocenić własne położenie i sprawdzić, na ile poważny jest dany problem. Dowiesz się czy jest to jednorazowy wybryk (np. wybuch złości, wynikający z pogorszenia nastroju), który można wybaczyć, czy też permanentne, szkodliwe działanie notorycznego palanta.

Czy domniemany palant traktuje cie jak popychadło?

Daj sobie czas na zastanowienie i wnikliwie przeanalizuj swoją sytuację. Jeśli w trakcie interakcji z domniemanym palantem, jak i po niej czujesz się przytłoczony, znieważony, traktowany jak śmieć i wyzuty z energii, to najlepiej będzie zacząć obmyślać strategię przetrwania.

Jak długo utrzymują się skutki złego traktowania?

Jeżeli ze złym traktowaniem ze strony domniemanego palanta spotykasz się dzień w dzień, to najwyższa pora opracowywać, a następnie zacząć wdrażać w środki ochronne. To samo trzeba zrobić, gdy złe traktowanie jest incydentalne, ale przez długi czas cię dręczy.

Czy to chwilowy czy licencjonowany palant?

Jak stwierdza Robert Sutton, w niesprzyjających okolicznościach każdy z nas może stać się na chwilę palantem: „Nieskończona liczba powodów może sprawić, że od czasu do czasu traktujemy kogoś jak śmiecia, bo jesteśmy zmęczeni, śpieszymy się, władza uderzyła nam do głowy albo czujemy nieodparte pragnienie, żeby zgnoić kogoś, kto sam się ciągle zachowuje jak palant”.

Jeśli ktoś postępował niewłaściwie względem ciebie albo innych, lecz nie trwało to długo, to zanim zdecydujesz się na działanie, poczekaj, aż osoba ta dojdzie do siebie. Możesz delikatnie zainterweniować na to nieprzyjemne zajście. Jeżeli jednak zarówno ty, jak i inni jesteście bezustannie źle traktowani przez tę osobę, to znaczy, że masz do czynienia z licencjonowanym palantem. To poważny problem.

Czy to choroba jednostki, czy całego systemu?

Jeśli w środowisku pełnym życzliwości i wzajemnego poszanowania, znajdzie się jakiś palant, to choć stanowi to potencjalne zagrożenie, z pewnością są wokół ciebie ludzie, którzy cię wesprą. Byłoby nieracjonalne uznawać, że cały system dotknięty jest chorobą, tylko dlatego, że miało miejsce jedno czy dwa złe doświadczenia sprowokowane przez irytującą otoczenie osobę. Z drugiej jednak strony pojedynczy palant lub niewielka ich grupa może siać ferment i skłócić świetnie dotąd zgrany zespół ludzi. Jest to szczególnie proawdopodobne, gdy palanci dochodzą do władzy bądź przejmują stanowiska gwarantujące wpływy. Palant lubi otaczać się osobami podobnymi do siebie, co psychologowie określają jako efekt przyciągania podobieństw. Jakby tego było mało, emocje mają to do siebie, że są niebywale zaraźliwe: „zły nastrój, zniewagi, chamstwo czy sabotowanie rozprzestrzeniają się niczym pożar” – podkreśla Sutton. Plaga wrogości może więc przybrać niebezpieczny rozmiar, a ty nie dość, że znajdziesz się na linii ognia, to jeszcze możesz nie mieć zbyt wielu sojuszników.

Jaką masz władzę w porównaniu z palantem?

Dysponując większą władzą niż sam palant, masz szersze pole manewru. Możesz po prostu pozbyć się go ze swojego otoczenia. Jeśli to jednak twój prześladowca jest pod tym względem górą, jedyne, co i pozostaje, to przyjąć przemyślaną strategię i postarać się o sojuszników, którzy w razie konieczności staną w twojej obronie.

Jak wielka krzywda ci się stała?

Zdaniem Roberta Suttona odpowiedź na to pytanie jest najważniesza, ale uwaga: to jest subiektywna ocena. To, co kogoś doprowadza do szewskiej pasji, po innym może spłynąć jak woda po kaczce. Być może należysz do osób, które łatwo urazić. Jeśli jednak – według twojej oceny – masz wątpliwą przyjemność obcowania z ludźmi, którzy bez przerwy znieważają i podcinają ci skrzydła, to nie zwlekaj ani chwili dłużej. Zacznij robić coś, dzięki czemu przetrwasz i odżyjesz.

W książce Jak sobie radzić z palantami na pewno znajdziesz wiele sytuacji z życia, podobnych to tych,  których doświadczyłeś. Może nawet wrócą silne emocje albo stwierdzisz, że wciąż tkwisz w toksycznym środowisku. Może dojdziesz do wniosku, że ty także bywasz palantem. Niech twoje sumienie podpowie ci czy tylko chwilowym, czy też licencjonowanym.

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *