Uncategorized

Kiedy już znajdziesz w sobie odwagę

Kiedy już znajdziesz w sobie odwagę

Kiedy już znajdziesz w sobie odwagę i będziesz poszukiwać własnego głosu zaczniesz czuć się bardziej zrównoważonym, zrelaksowanym i pewnym siebie. Pomimo nawrotów i potknięć, które będą się czasem zdarzać, znowu zaczniesz czuć, że jesteś kompletny, pełen życia i wolny na drodze do udanego życia.

ZOBACZ WIĘCEJ
Kochać Siebie

Kochać Siebie

Czy tylko ja mam problem z wyrażaniem miłości do samej siebie? Czy może dotyczy to większości ludzi? Samo sformułowanie „miłość do samej siebie” brzmi w moich myślach grzesznie, sprawia, że czuję się próżna i zarozumiała. Kochamy nasze dzieci, współmałżonka, rodziców, rodzeństwo. Jednak na miłość do samych siebie nie poświęcamy zbyt wiele uwagi, bo chyba zwyczajnie nie wiemy, że tak można, a nawet trzeba.

ZOBACZ WIĘCEJ
Wewnętrzny głos

Wewnętrzny głos

Czy wiecie, że w każdym z nas drzemie najprawdziwsza wewnętrzna mądrość, głos głębokiej troski i bezwarunkowej miłości do siebie samego? Odnajdując go i wsłuchując się weń, będziecie w stanie o wiele lepiej radzić sobie z różnymi nękającymi was bolączkami, tak fizycznymi, jak emocjonalnymi. Jak odnaleźć tego uzdrawiającego wewnętrznego przewodnika? Ból, wszelkiego rodzaju uzależnienia, poczucie winy, niepokój, brak wiary w siebie, niepohamowana złość, paraliżujący strach, rozpacz, zazdrość… Potrafią zamienić życie w koszmar. Sprawują nad nami władzę, pozbawiają wszystkiego, co najlepsze, unieszczęśliwiają. Bywa, że niemal każdego dnia ogarniają umysł i ciało, a my albo im ulegamy w poczuciu totalnej bezradności, albo próbujemy je tłumić czy wypierać, albo podejmujemy z nimi walkę, która wysysa nas z energię i jest – niestety – z góry skazana na porażkę. Gdzie zatem szukać rozwiązania? Dr Brian Alman to uznany w świecie terapeuta i autor wielu publikacji na temat uzdrawiania ciała oraz umysłu. Jedną z nich jest wydana nakładem naszego wydawnictwa książka zatytułowana Twój wewnętrzny głos. Według Almana każdy człowiek ma w swojej podświadomości „wewnętrznego doktora”, który może pomóc mu w zmaganiach z nawet najbardziej uciążliwym problemem i dokonaniu pozytywnych zmian we własnym życiu. Wewnętrzny głos może być przez nas usłyszany „w chwilach ciszy, kiedy nie zagłuszają, negatywne, uwarunkowane społecznie głosy wypełniające nasze głowy”. By móc z pożytkiem dla siebie czerpać z pokładów tej wewnętrznej mądrości, należy uruchomić proces szukania własnego głosu. Będzie to od nas wymagało pełnego zaangażowania, wysiłku, czasu i nie mniej odwagi, by stanąć twarzą w twarz z wyzwaniem i w pełni zaakceptować samego siebie. Opracowana przez dr Almana metoda składa się z trzech kroków, w których po pierwsze stawiamy sobie wyzwanie, po drugie zastanawiamy się czym jest problem, który powoduje, że nie jest nam łatwo osiągnąć cel. I wreszcie, kiedy już zrozumieliśmy w czym tkwi sedno sprawy, z pomocą wewnętrznych zasobów, które w nas  drzemią poszukujemy rozwiązania. Brzmi prosto, ale wcale nie jest proste, szczególnie na początku, kiedy dopiero odkrywamy nasz umysł i mechanizmy jakim podlega. Chcąc wypróbować zaproponowany przez dr Almana proces, powinniśmy pobyć przez pewien czas sami ze sobą, wyłącznie z własnymi myślami, żeby poczynić obserwacje i  wniknąć w głąb siebie. Oczywiście ma to sens o ile  jesteśmy gotowi na pełną szczerość wobec siebie, żeby. uświadomić sobie wszelkie najbardziej niepokojące, drażliwe myśli i doznania, które do tej pory od siebie odpędzaliśmy  albo zwalczaliśmy. Naturalnym podejściem jest niezauważanie ich, tłumienie a nawet wypieranie. To normalne, gdyż przez lata stosowaliśmy tę taktykę, żeby chronić siebie przed kłopotami, nawet nie wiedząc, że to wyparcie może prowadzić do dalszych problemów czy to o charakterze fizycznym,  czy emocjonalnym. Trudna chwila, bo teraz następuje krok, który może niejednego z was zaskoczyć – akceptacja. Akceptacja tego co nam doskwiera, jako części naszego życiowego doświadczenia. Kolejnym wyzwaniem jest uczciwa ocena naszego problemu i uporanie się z Wewnętrznym Sędzią, czyli tą częścią naszego umysłu, która ma zwyczaj nadmiernie nas kontrolować i krytykować, która nieustannie wytyka nasze błędy, obwinia i karze. „Kiedy próbujesz  walczyć z Wewnętrznym Sędzią, uciszyć go, pokonać, zastąpić czymś, przeprogramować, tak naprawdę osiągasz efekt odwrotny od zamierzonego: dajesz mu tyle energii, że rośnie w siłę i zaczyna dominować” – przekonuje Alman. Jedynym konstruktywnym rozwiązaniem jest pogodzenie się z faktem, że Wewnętrzny Sędzia pozostanie na zawsze częścią waszej natury. Możecie skutecznie ograniczać jego szkodliwy wpływ, jeśli tylko będziecie pozwalali mu się wypowiadać. Wysłuchany da za wygraną, odpuści, a jego głos złagodnieje. Umiejąc akceptować myśli i uczucia związane z wyzwaniem i wiedząc jak obchodzić się z Wewnętrznym Sędzią, możecie przejść wreszcie do sedna wyzwania, które przed sobą postawiliście. Co się teraz wydarza w procesie? Po okazaniu sobie dobroci i akceptacji, umysł czy Głos Wewnętrzny wynagradza nas wydobywając z naszej podświadomości  […]

ZOBACZ WIĘCEJ
Sposób na palanta

Sposób na palanta

Gdziekolwiek się pojawi, psuje krew i sieje zamęt. Może nim być twój szef, klient albo sąsiad. Palant, bo o nim mowa, traktuje cię bez szacunku, jest wredny, fałszywy i przekonany o własnej nieomylności. Jak rozpoznać takich szkodników? Jak odróżnić palanta chwilowego od licencjonowanego?  „Napisałem tę książkę, żeby pomóc ci chronić siebie i przyjaciół, kolegów z pracy, klientów, zespół czy firmę przed wrednymi ludźmi, ich podłymi słowami i czynami” – tak o książce Jak sobie radzić z palantami, pisze jej autor Robert Sutton. Przedstawione w niej historie ludzi dręczonych przez palantów świadczą dobitnie o tym, że ofiarą takich toksycznych osobników może paść dosłownie każdy. Nie ma znaczenia w jakim środowisku się ktoś się obraca, jaki ma zawód czy pozycję społeczną. Jak zyskać pewność, że twoje samopoczucie nie jest wynikiem przewrażliwienia czy doszukiwania się winy rzekomego palanta. Skąd będziesz wiedzieć, że masz do czynienia z osobą zjadliwą, która doprowadza cię na skraj nerwowej wytrzymałości, poniża, osacza, krzywdzi? Z pomocą przychodzą opracowane przez Roberta Suttona pytania, dzięki którym możesz ocenić własne położenie i sprawdzić, na ile poważny jest dany problem. Dowiesz się czy jest to jednorazowy wybryk (np. wybuch złości, wynikający z pogorszenia nastroju), który można wybaczyć, czy też permanentne, szkodliwe działanie notorycznego palanta. Czy domniemany palant traktuje cie jak popychadło? Daj sobie czas na zastanowienie i wnikliwie przeanalizuj swoją sytuację. Jeśli w trakcie interakcji z domniemanym palantem, jak i po niej czujesz się przytłoczony, znieważony, traktowany jak śmieć i wyzuty z energii, to najlepiej będzie zacząć obmyślać strategię przetrwania. Jak długo utrzymują się skutki złego traktowania? Jeżeli ze złym traktowaniem ze strony domniemanego palanta spotykasz się dzień w dzień, to najwyższa pora opracowywać, a następnie zacząć wdrażać w środki ochronne. To samo trzeba zrobić, gdy złe traktowanie jest incydentalne, ale przez długi czas cię dręczy. Czy to chwilowy czy licencjonowany palant? Jak stwierdza Robert Sutton, w niesprzyjających okolicznościach każdy z nas może stać się na chwilę palantem: „Nieskończona liczba powodów może sprawić, że od czasu do czasu traktujemy kogoś jak śmiecia, bo jesteśmy zmęczeni, śpieszymy się, władza uderzyła nam do głowy albo czujemy nieodparte pragnienie, żeby zgnoić kogoś, kto sam się ciągle zachowuje jak palant”. Jeśli ktoś postępował niewłaściwie względem ciebie albo innych, lecz nie trwało to długo, to zanim zdecydujesz się na działanie, poczekaj, aż osoba ta dojdzie do siebie. Możesz delikatnie zainterweniować na to nieprzyjemne zajście. Jeżeli jednak zarówno ty, jak i inni jesteście bezustannie źle traktowani przez tę osobę, to znaczy, że masz do czynienia z licencjonowanym palantem. To poważny problem. Czy to choroba jednostki, czy całego systemu? Jeśli w środowisku pełnym życzliwości i wzajemnego poszanowania, znajdzie się jakiś palant, to choć stanowi to potencjalne zagrożenie, z pewnością są wokół ciebie ludzie, którzy cię wesprą. Byłoby nieracjonalne uznawać, że cały system dotknięty jest chorobą, tylko dlatego, że miało miejsce jedno czy dwa złe doświadczenia sprowokowane przez irytującą otoczenie osobę. Z drugiej jednak strony pojedynczy palant lub niewielka ich grupa może siać ferment i skłócić świetnie dotąd zgrany zespół ludzi. Jest to szczególnie proawdopodobne, gdy palanci dochodzą do władzy bądź przejmują stanowiska gwarantujące wpływy. Palant lubi otaczać się osobami podobnymi do siebie, co psychologowie określają jako efekt przyciągania podobieństw. Jakby tego było mało, emocje mają to do siebie, że są niebywale zaraźliwe: „zły nastrój, zniewagi, chamstwo czy sabotowanie rozprzestrzeniają się niczym pożar” – podkreśla Sutton. Plaga wrogości może więc przybrać niebezpieczny rozmiar, a ty nie dość, że znajdziesz się na linii ognia, to jeszcze możesz nie mieć zbyt wielu sojuszników. Jaką masz władzę w porównaniu z palantem? Dysponując większą władzą niż sam palant, masz szersze pole manewru. Możesz po prostu pozbyć się go ze swojego otoczenia. Jeśli to jednak twój prześladowca jest […]

ZOBACZ WIĘCEJ